Misje
środa, 08 wrzesień 2010
 
 
Menu główne
Misje
Forum
Lekki opancerzony pojazd patrolowy RG-32M Drukuj E-mail
Napisał Andrzej Ostrowski   
czwartek, 17 lipiec 2008

Image

Pionierzy z Syrii
Polscy żołnierze z Sił Rozdzielająco-Obserwacyjnych ONZ w Syrii UNDOF od niedawna jeżdżą na patrole lekkimi opancerzonymi pojazdami patrolowymi RG-32M.
Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł Pana Norberta Bączyka w „PZ” nr 13 (584) z 30 marca 2008 r. pt. „Niezniszczalne” o nowoczesnym opancerzonym samochodzie patrolowym RG-31 używanym przez Amerykanów i Kanadyjczyków w Afganistanie, a następnie artykuł tego samego autora w „PZ” nr 16 (587) z 20 kwietnia 2008 r. pt. „Czterech wspaniałych”, również poświęcony lekkim opancerzonym samochodom patrolowym. Jakkolwiek artykuły te są interesujące, to nie płyną z nich pocieszające wnioski, ponieważ dowiadujemy się, że wozy RG-31 (i inne nowoczesne opancerzone samochody patrolowe) nasi żołnierze z Polskiej Grupy Bojowej mogą sobie co najwyżej pooglądać w bazie Szarana w Afganistanie.
To jednak nie do końca prawda, ponieważ polscy żołnierze z Sił Rozdzielająco-Obserwacyjnych ONZ w Syrii (UNDOF) wykonują zadania operacyjne na nowoczesnych samochodach patrolowych, czyli na RG-32M, produkowanych przez BAE Land Systems OMC z Południowej Afryki.

Image

Niełatwo było pozyskać pojazdy RG-32M dla UNDOF. Od chwili skierowania mnie do misji w sierpniu 2006 r. na stanowisko szefa Sztabu – zastępcy dowódcy sił ONZ UNDOF szukałem sposobu, jak wyposażyć kompanię szybkiego reagowania (Force HQ Coy) w lekki opancerzony samochód patrolowy (LOSP) odporny na miny.
Najprostszym sposobem był leasing od jednego z krajów wysyłających wojska na misję. W grę wchodziły Austria, Japonia i Polska. Jakkolwiek wszystkie kraje potwierdzały zasadność doposażenia wojsk UNDOF w tego rodzaju sprzęt, to jednak projekt nie został zrealizowany. Dlatego nie pozostało nam nic innego, jak tylko przekonać ONZ do wydzielenia środków finansowych na zakup LOSP na wolnym rynku. Jednym z najlepszych pojazdów tego typu, który jest zarazem osiągalny w dość krótkim czasie, był RG-32M. Skomplikowana biurokratyczna procedura pozyskania tego samochodu przez ONZ trwała ponad rok, ale zakończyła się powodzeniem.
Pierwsze trzy RG-32M trafiły do żołnierzy UNDOF 16 kwietnia 2008 r. Dwa z trzech RG-32M przydzieliłem polskiemu plutonowi STS (Special Task Service). Po dokonaniu niezbędnych prac adaptacyjnych samochody zostały użyte po raz pierwszy 19 czerwca w czasie tzw. command patrol przeprowadzanego w najbardziej wrażliwej części strefy odpowiedzialności UNDOF, wzdłuż granicy między Izraelem a Libanem. Jest to teren górzysty i dotychczas używane pojazdy opancerzone SISU nie sprawdzały się w nim.

RG-32M chroni załogę przed ostrzałem z broni oraz przed minami i improwizowanymi ładunkami wybuchowymi (nieprzekraczającymi 7 kg).
Po modyfikacjach dokonanych w Szwecji jest tak samo efektywny na pustyni w temperaturze +49 st. C, jak i w warunkach zimowych, gdy temperatura spada do –35 st. C. RG-32M, z napędem na cztery koła, ze względu m.in. na bardzo wysoki poziom ochrony biernej, doskonale nadaje się do działań patrolowych i rozpoznawczych. Ma czworo bocznych konwencjonalnych drzwi z szybami pancernymi, opancerzone drzwi tylne oraz dwa wyłazy na dachu (jeden obok kierowcy, drugi w tyle pojazdu). Jego załoga liczy pięć osób.
Waga w pełni wyposażonego pojazdu bojowego wynosi 5100 kg. Stalowe, zespolone w jedną całość opancerzone nadwozie ochrania załogę przed ogniem małego kalibru i minami. Zewnętrzny zbiornik paliwa zaprojektowano tak, aby eksplodował na zewnątrz w przypadku najechania na minę, podobnie jak rozmontowywalne osie i koła, które ulegają zniszczeniu podczas wybuchu miny, ale ich jednoczesne oddzielenie się nie powoduje zniszczenia całego systemu kierowniczego. Dzięki temu może on zostać naprawiony w ciągu godziny.

płk Andrzej Ostrowski, szef Sztabu UNDOF
< Poprzedni   Następny >
 
Do góry   Redakcja Wojskowa
tel.  022 6 845 365, 022 6 845 685
Fax 022 6 845 503
ul. Al. Jerozolimskie 97
00-909 Warszawa
e-mail: sekretariat@redakcjawojskowa.pl
Do góry